środa, 7 kwietnia 2010

Kilka ważnych i prostych prawd

           1.Jeśli podobasz się facetowi na prawdę trudno to popsuć.
Samotny dotąd facet, który, zakochał się w Tobie ma klapki na oczach. W jego mniemaniu nie masz wad, lecz same zalety. Możesz łatwo to poznać po ilości wysyłanych smsów, maili, zostawionych widomości na gg, czy choćby chęci spędzania każdej jego wolnej chwili z Tobą. Naprawdę ciężko jest to schrzanić! Możesz być pasztetem z dredami na łonie, nosem jak Juliusz Cezar a i tak się od niego nie opędzisz. Korzystaj wiec!

2.Jeśli nie jest Tobą zainteresowany to:
A. Zawsze można to zmienić- wystarczy by przeżywał w Twoim towarzystwie i poprzez Twoją osobę tzw „uczucia mocne” jak np. euforia, pokój, radość. Mówimy oczywiście o emocjach POZYTYWNYCH! Będziesz kojarzył mu się z owymi pozytywnymi emocjami i automatycznie będzie chciał przebywać w Twoim towarzystwie jak najwięcej. Będzie do Ciebie lgnął, a nawet odwdzięczał się, gdy pojmie, że dajesz mu pozytywne stany emocjonalne bezinteresownie (nie musi wiedzieć ze chcesz go uwieść).
Innym sposobem jest częste przebywanie ze swoim wybrankiem. Jeśli będziesz często pojawiał się w jego życiu (bez przesady by nie przerodziło się to w nękanie) staniesz się jego częścią. Gdy nagle znikniesz w jego życiu pojawi się pustka, a najprostszym sposobem by ją zapełnić jesteś Ty sam. Najlepsze efekty daje subtelne łączenie obu sposobów.
            B. Daruj sobie. Skoro nie jest zainteresowany widać nie jest gotowy, nie jesteś w jego typie a może cierpi po ostatnio zakończonym związku itd. itd. Cholera go wie- szkoda czasu. Następny proszę!

            3. Jeśli zwleka ze wspólnym życiem wiej.
Zawsze znajduje pretekst by na następny rok odłożyć decyzję o wspólnym zamieszkaniu? Zawsze i wszędzie obsesyjnie udaje heteryka, więc nie znasz jego znajomych, każde święta i sylwestra spędzacie osobno a w środku nocy w po środku puszczy nie możesz liczyć choćby na cmoknięcie w policzek? WIEJ.

            4. Traktuje wasz związek poważnie, gdy:
A. Nie ukrywa Cię przed światem. Znasz jego znajomych, może nawet i rodzinę. Zabiera Cię ze sobą na wypady do klubu czy pubu. Dowiadujesz się, że z kimś o Tobie rozmawiał i mówił o Tobie jako swoim partnerze.
B. Nie wstydzi się Ciebie. Nocuje u Ciebie i gdy dzwoni zatroskana (uświadomiona) siostra czy mamusia nie mówi: „nie jestem w domu, zadzwonię później”. Nie musi mówić, że aktualnie leży nagi w Twojej pościeli, ale zwrot: „Jestem u (tu wstaw swoje imię)” jest już jak najbardziej w porządku. Gdy jedziecie na wakacje on nie mówi, że jedzie gdzieś i z kimś, tylko odpowiada konkretnie, że jedzie z swoim facetem do np. Wiórkowa. Spotykacie na ulicy jego gayfriendly znajomych i przedstawia Cię jako swojego chłopka. Jeśli idziecie do restauracji to nie kryje się z Tobą po najgłębszych i najciemniejszych salach.
C. Mówi magiczne słowo „MY”.
To chyba jeden z najważniejszych znaków. Jeśli używa słowa mi i nie chodzi mu aktualnie o najlepszą przyjaciółkę czy kumpli. Masz się, z czego cieszyć. Niektórym słowo „My” ciężko przechodzi przez gardło nawet po rocznym stażu w związku. Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy zdaniami: „Przyjdę do was ze swoim chłopakiem” a „Przyjdziemy do was Kleofasem/ Ambrożym/  Bogumiłem.      
   
      5. Gdy facet jakoś umyka do fizyczności- wiej. Gdy pcha się w pościel- wiej.
Romantyczny wieczór, gwieździsta noc, odprowadza Cię do domu, proponujesz mu by wszedł (oficjalnie na herbatkę), a on odmawia zasłaniając się mamusią, psem, boreliozą chomika. Zimowy wieczór, on mieszka na drugim końcu miasta, śniegu po pachy, mróz -10 a on mówi, że lubi samotnie spacerować zimowymi wieczorami? To już N-ta z kolei randka i nic. Zawsze kończy się tylko na gorących pocałunkach, a może nawet nie? Zawsze chyłkiem czmycha z Twojej sypialni? Unika dwuznacznych pozycji, gdy się wygłupiacie lub choćby oglądacie TV? Minęło już ponad 10 randek i chcesz wejść z nim na drogę fizyczności by pchnąć „związek” dalej a on ucieka? Facet ewidentnie ma jakieś problemy. Może się krępuje swojego ciała, może ma blokady psychologiczne? Jeśli facet jest tego wart (czytaj spisuje się na celujący brak tylko seksu) porozmawiaj z nim delikatnie. W takim przypadku zalecane jest albo by dać sobie spokój lub, jeśli starczy Ci sil i samozaparcia próbę uleczenia chłopaka.
Co się tyczy drugiego przypadku chyba nie trzeba wiele wyjaśniać. Gdy pakuje się w pościel już na pierwszej randce nie wróży to nic dobrego nie mówiąc już o szacunku do Twojej osoby. Jeśli chłopak rąbie, co popadnie znaczy, że boi się intymności lub ma inne problemy. Dla własnego zdrowia, (kto wie, jakiego syfa złapał wczoraj w krzakach) daruj sobie amory takiego absztyfikanta.

6. Ku pocieszeniu-, gdy Cię zdradził nigdy z nim nie będzie.
Nie mam krzty litości dla żałosnych ciotek rozbijających związki. Jednak ciotki te jakby nie patrzeć już od samego początku startują z pozycji szmaty wiec trudno jest by kiedykolwiek zajęły miejsce równe Tobie. W końcu zawsze były tyko szmatą nawet, jeśli przyjemnie było się w nią wycierać. Oczywiście zdarzają się wyjątki. Są to jednak wyjątki tak rzadko spotykane, że tylko potwierdzają szmaciana teorię.

            7. Rutyna niczym kiler niespodzianka.
Związek zbudowany nawet na najsolidniejszych postawach, stworzony przez osoby wydawać by się mogło dla siebie powołanych, niczym domek z kart może zdmuchnąć Pani Rutyna. Zabija i nie zna litości. Dlatego gdy w Twojej głowie choćby przez ułamek sekundy pojawiła się myśl, iż nudzisz się w związku a swojego partnera znasz już na wylot znak ze czas działać. Może weekendowy wypad w góry albo nad jezioro tylko we dwoje? Sex w galerii handlowej lub wizyta w sexshopie? Mega impreza dla wszystkich znajomych? Może czas na przeprowadzkę lub zmianę umeblowania? Wszystko jest dobre, byle by nie tkwić w marazmie i nie zadusić się kurzem, który na was osiadł.

4 komentarze:

  1. Witaj.pisalem juz wczesniej lecz nie wiem czy moje komentarze sie ukazaly... Ogolnie rzecz biorac Twoje porady znajduja moja aprobate. Sa celne. bezkompromisowe i przedewszystkim sensowne. Jedyne zastrzerzenie jakie mam to "ow wianie" jesli zwleka sie z pojsciem do lozka w okolicy 10tej randki. Dla mnie to dosc szybko ale kazdy ma swoje tempo. Ale nie o to... mam pytanie co poradzilbys mlodemu ale juz mezczyznie [30lat] ktory chcialby poznac ciekawych i wartosciowych ludzi w wiadomym kregu do nawiazania czysto przyjacielskich relacji.W jaki sposob ich poznac i przede wszystkim gdzie?Czy sa gdzies miejsca gdzie spotykaja sie wlasnie w tym celu geje? Oczywiscie miejsca spotkan sa, typu dyskoteki czy kluby ale atmosfera sprzyja raczej innym relacjom...Jestem ciekaw Twojego zdania i czekam na odpowiedz! POzdrawiam Jerry!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Jerry,
    Milo mi jest ponownie czytać Twój komentarz.
    co do 10 randki- chodziło mi nie tyle o pójście do łózka ile o bliskość fizyczną. Rozumiem również Twoje podejście to tematu- jeśli randki trwają mniej niż godzinę z prostego rachunku trudno skoczyć do łóżka po 10 godzinach rozmowy. Choć reguły nie ma bowiem znam przypadki gdzie pójście do łóżka po 5 godzinach skończyło się długim i szczęśliwym związkiem...
    Co się zaś tyczy nabycia kontaktów. Z tym łatwo nie jest. Brak jest bowiem w Polsce kultury gejowskiej ukształtowanej na poziomie jaki znaleźć możemy na zachodzie. Większość z nas po prostu się boi reakcji innych ludzi, często jednak bezpodstawnie (przecież moherki to nie jedyni nasi znajomi ;P ). Dlatego też sięgamy po internet, który daję pozorne poczucie anonimowości. Zatem idąc tym tropem polecam strony inernetowe jak np. Fellow (tak to perfidna i specjalna reklama portalu bowiem wiele mu zawdzięczam) wbrew obiegowej opinii można znaleźć tam wiele wartościowych znajmości, choć trzeba trochę profili przekopać zanim znajdzie sie, kogoś kogo nie interesuje sex i nie jest udręczoną ciotką czy nie wspominając juz o niepełnoletnich. Nie znam się na zdobywaniu znajomości, lecz po za internetem wydaje mi się ze odwiedzanie miejsc gay friendly, trochę otwartości i użycie gay radaru również może być pomocne. W każdym większym mieście nawet jesli nie ma w nim gay klubu, znajduje się miejsce gdzie nieoficjalnie spotykaja sie geje. Często właściciel, lub obsługa jest branżowa, zatem można czuć sie nawet dość swobodnie. Listę takich miejsc można bez trudu znaleźć w internecie, lub jeszcze prościej, popytać na portalach gay randkowych.
    Pozdrawiam gorąco
    Grigorij Koszka
    PS wszystkie komentarze się pojawiają- tylko z opóźnieniem ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Grigorij! Bardzo milo ze moglem dzis przeczytac Twoja odpowiedz.Przyznam ze myslalem o portalu Fellow.Coz sprubuje sie tam zalogowac.Fakt kluby sa i pewnie gay radar dziala ;-] lecz rzeczywiscie odczuwam brak Kulury Gejowskiej na fajnym poziomie. Moje odzczucia wyraznie wyrazaja ze dla mnie to wyglada"troche" dziko! Jestem czlowiekiem otwartym na ludzi. Czasem jednak moje cieple i pozytywne podejscie brzmi dla niektorych jak anons towarzyski co mnie nie koniecznie cieszy. I tak jak nie mam problemu z nawiazaniem przyjazni w zyciu to jednak mam problem by nawiazac zdrowa przyjazn lub kolezenstwo z chopakiem gejem.Jednakze ciesze sie ze sa takie miejsca jak ta strona gdzie mozna sie podzielic swoimi myslami i uzyskac odpowiec.Pozdrawiam wiec Cie serdecznie i mam nadzieje do nastepnego komentarza lub odpowiedzi;p Jerry

    OdpowiedzUsuń
  4. moze moj egocentrym osiagnie szczyty ale pozwol ze zacytuje siebie samego: "wbrew obiegowej opinii można znaleźć tam wiele wartościowych znajmości, choć trzeba t r o c h ę profili przekopać zanim znajdzie sie, kogoś kogo nie interesuje sex i nie jest udręczoną ciotką czy nie wspominając juz o niepełnoletnich" zwroc uwage na druga dłuższą cześc tej wypowiedzi. Nie jest ona bez znaczenia. Nie mniej trzymam kciuki.
    PS jesli chcesz uzyskać bardziej szczegółowe porady polecam sie- grigorijkoszka@o2.pl :D
    szczyt egocentryzmu ;P
    Grigorij

    OdpowiedzUsuń