niedziela, 8 sierpnia 2010

Bezwarunkowo warunkowa miłość.

Było o sexie a ze w świecie wszystko dąży do równowagi dziś dla zbalansowania o uczuciach wyższych. Mianowicie miłości.

,„Jeśli nie dasz mi tego lizaka\ chrupka\ samochodziku nie będę Cię już lubił”- takie zdanie w dzieciństwie słyszał chyba każdy z nas. Co jednak w gruncie rzeczy ono oznacza? Zdanie to jest warunkujące. Znaczy to tyle, co jeśli nie dasz mi tego cholernego lizaka to nie możesz się już nigdy więcej ze mną bawić. A jak się zdenerwuje to się nawet patrzeć na mnie nie będziesz mógł. Czysty targ, dziecięcy marketing. Lizak za akceptacje i możliwość partycypacji w zabawie.
Inny przykład: „Jeśli będziesz miał 5w szkole to mamusia będzie Cię tak mocno kochała i pójdziemy w nagrodę na lody”. Wydaje się kontrowersyjne. Rodzicielska miłość, bowiem niby jest bezinteresowna. Jak, się kurwa pytam, jak małe dziecko ma zrozumieć ze mama i tak będzie kochała swoje dziecko nawet, jeśli dostanie cztery pały w szkole i ma alergie na lody. Dziecko w swym malutki rozumku kalkuluje. Jak dam lizaka to będą mnie akceptować i będę mógł się bawić. Jak będę się dobrze uczył to mama będzie mnie kochać i będzie mi kupować super lody. Dorastając dowiaduje się ze, jeśli nie dostanie się na studia to skończy nie nawet zarabiając średniej krajowej a więc nie będzie w stanie utrzymać rodziny, czyli ze będzie bezużyteczny. Naród i ojczyzna go pokochają, jeśli pójdzie na wojnę w ich obronie. Powoli dochodzi do wniosku ze w życiu nie ma niczego za darmo. Ze by uzyskać akceptacje i miłość musi bezustannie o nie zabiegać. Ucząc się matmy lub historii, której nie znosi i w rzeczywistości staje się nieszczęśliwy. Pracując w branży, która go w ogóle nie interesuje, ale która daje mu pieniądze na utrzymanie domu z parterem, który przecież kocha go za to ze go właśnie utrzymuje czuje ze cos jest nie tak. Koniec tej historii jest krótki i wszystkim znany. Na emeryturze obudzi się sfrustrowany i przez nikogo nie kochany.  
A co by się stało gdyby w swym pięknym umyśle złożonym z 348763469073 bilionów neuronów, kilka z nich zaskrzyło, małe spięcie, może nowy most pomiędzy półkulami (fantazjuje, nie znam się na konstrukcji mózgu ;-) i  nasz bohater pojmuje ze o nic nie musi zabiegać. Jak by się poczuł w takiej sytuacji? Nagle jego facet kocha go bezwarunkowo. Nie musi już udawać ze owsianka to jego ulubione śniadanie, podczas gdy tak na prawdę nienawidzi jej już od dzieciństwa, lecz nigdy mu o tym nie powiedziałby go nie zranić. Nie musi z wymuszonym uśmiechem na ustach, co sobotę sprzątać całego mieszkania, bo woli wynająć sprzątaczkę (nie, właśnie nie poprawną politycznie pomoc domową tylko zwykłą sprzątaczkę) i nie przejmować się opinią sąsiadów ze będą go uważali za rozrzutnego burżuja. Podczas rozmowy z przyjaciółmi nie szykuje gotowych odpowiedzi tak by im zaimponować i sprostać ich oczekiwaniom wobec niego. Nie musi udawać ze interesuje go polityka lub sytuacja na giełdzie, bo w rzeczywistości woli porozmawiać o kotach lub podróżach pod namiotem. Ilu przyjaciół okazało by się wówczas tymi prawdziwymi.
Zrozumienie ze Prawdziwa miłość jest bezwarunkowa to ogromny krok.
Znałem kiedyś pewną parę. Historia zaczęła się pięknie. Zakochani w sobie po roku zamieszkali ze sobą. Wszystko było cudownie. Młodszy z nich uwielbiał wyczynową jazdę na rowerze a starszy z nich z uwielbieniem mu w tym towarzyszył. Starszy zdecydowanie aktywny w łóżku idealnie zgrany z młodszym chętniej pasywnym. Starszy uwielbiał polskie seriale, które namiętnie oglądał w wolnych chwilach a młodszy przytakiwał takiej formie spędzania wieczorów. Wszystko pięknie, ładnie, cudnie do pewnego wieczoru, gdy młodszy z nich zaproponował wyjście na imprezę. Starszy oczywiście się nie zgodził, bowiem oczekiwał ze, jak co wieczór będą oglądać serial.
- „gdybyś mnie kochał to byś ze mną poszedł”- wykrzyczał w twarz młodszy.
I tak wszystko się posypało. W rzeczywistości piękna rzeczywistość, którą sobie stworzyli była bańką pozorów i oczekiwań, która napęczniała do granic możliwości i owego wieczora pękła. Młodszy nienawidził polskich seriali, ale by przypodobać się starszemu na początku znajomości stwierdził ze nawet je lubi a później z obawy przed posądzeniem o oszustwo nie sprostował tego. Okazało się nawet ze młodszy nie do końca jest tak bardzo pasywny jak twierdził na początku i sex nie dawał mu satysfakcji. W trakcie miłosnego aktu dawał znaki starszemu licząc na to ze starszy się domyśli ze ten woli wprowadzić do lóżka coś nowego. Starszy na to miast, czego domyśleć się nie trudno nie lubił szaleństw rowerowych i jeśli już miał pojeździć na rowerku to opcjował za spokojnym parkiem o płaskiej nawierzchni. W łóżku zaś obwał się ze, jeśli poprosi o zamianę ról jego parter będzie uważał go za małomęskiego i nie będzie zaspokajał pasywnego przecież partnera.
Przypadek klasyczny. Rozwalmy go na kawałki.
1)      Od początku znajomości udawali ze coś lubią lub nie by zadowolić drugą stronę. Spełnić jej oczekiwania a przez to zatrzymać przy sobie.
2)      Jeden drugiemu stawiał oczekiwania, lub stawiali je sobie sami. Jeśli mnie kochasz to, to zrobisz! Jeśli tego nie zrobię to przestanie mnie kochać!
3)      Kłamali wpadając w spiralę niezadowolenia. Tak bardzo starali się utrzymać przy sobie partnera i zabiegać o jego miłość ze zapomnieli o SOBIE.
4)      Nie potrafili szczerze porozmawiać o swoich potrzebach na ten przykład seksualnych z obawy przed odtrąceniem, wyśmianiem czy niezrozumieniem, co wywoływało jeszcze większa frustrację.

Największy mit naszych czasów wbijany nam do główek od dzieciństwa: O miłość i aprobatę trzeba zabiegać. Tak naprawdę miłość jest w nas samych. To tak jak z zapalniczką. Gaz jest w środku. By go zapalić potrzeba tylko nacisnąć przycisk. Takim przyciskiem jest druga osoba, która rozpala w nas płomień miłości. Cała reszta to nasze oczekiwania. Ze ma być taki a taki, tyle a tyle zarabiać i tyle a tyle razy dziennie mnie przytulać. Stawianie oczekiwań to najprostsza droga do rozczarowania i jest ono wprost proporcjonalne do wielkości i ilości oczekiwań. Bądź jak zapalniczka. Jej totalnie koło zapalniczkowej dupy wisi, który palec naciśnie przycisk, czy będzie to palec azjaty, murzyna czy białasa. Bo zapalniczka nie oczekuje. Każdy palec jest w stanie rozpalić płomień, jedne szybciej drugie wolniej, czasem po kilku próbach, ale każdy się do tego nadaje. Dla zapalniczki liczy się płomień i palec, który go rozpali a jaki palec, to ustaliliśmy- obojętnie, jaki. To tak jak z nami. Do rozpalenia miłości potrzebna jest druga osoba. A to ze, jeśli nie będziesz udawał, rózowiutkiej milusiej zapaliczki z napisem love, peace and sex to nikt Cię nie rozpali to efekt wiary w lipny mit naszych czasów. Łapiesz? 
Tak, więc szanuj siebie. Jeśli nie lubisz oglądać porno to powiedz o tym partnerowi od razu. Jeśli kłamiesz już jakiś czas, tez mu o tym powiedz. Przecież nie kocha się za wspólne oglądanie porno. Może być zły ze go oszukiwałeś taki okres czasu, lecz weź pod uwagę o ile klarowniejszy i ile bardziej intymny stanie się wasz związek, nie mówiąc już o poczuciu ulgi. Jeśli partner proponuje Ci coś, co Cię rozdziera lub czego nie możesz zaakceptować powiedz mu nie. Postępuj w zgodzie z samym sobą. Rozumiem Cię kochanie, lecz musze odmówić. Podkreśl to ze po mimo odmowy nadal go kochasz. Odmowa pójścia na basen nie jest równoznaczna z odmową miłości.
Tak samo w druga stronę. Jeśli czegoś potrzebujesz najzwyczajniej poproś. Będąc świadomym ze, jeśli parter Ci odmówi nie oznacza to ze kocha Cię mniej (kolejna bzdura, nie można kochać mniej lub bardziej, kocha się po prostu i już). Popatrz o ile lepiej będziesz się czuł, gdy Twoja prośba wobec partnera nie jest podszyta oczekiwaniami na dowód jego miłości. Prosisz nie po to by udowodnił ze Cię kocha tylko, dlatego ze po prostu chcesz by udzielił Ci pomocy lub przystał na Twoją propozycję. Szanuj siebie i partnera. Kochaj go za to, jaki jest a nie, kogo udaje. Sam bądź sobą. Udając, kłamiąc, stawiając oczekiwania Twój parter kocha tą kukłę, którą zmajstrowałeś a nie prawdziwego Ciebie. To Ty zasługujesz na miłość a nie ten wytwór twoich oczekiwań i „niedomówień w związku”.

Po czym poznać ze wierzysz w mit:
Dlaczego nie mówi mi ze mnie kocha? (potrzebujesz dowodów jego miłości, a podobno miłość to czyny nie słowa…)
Dlaczego mnie nie przytula? (chodzi Ci o przytulanie, czy o przytulenie, jako dowód jego miłości wobec Ciebie?- zastanów się)
Dlaczego się nie domyśla ze…? (a co on kurwa jasnowidz?)
Dlaczego napisał pozdrawiam a nie buziaczki? (popadasz w paranoje)
Dlaczego nie odpisuje? (na kiblu robiąc kupe lub na basenie ma czatować na smsa od Ciebie z komórką przy sobie?)
Dlaczego ze mną nie rozmawia? (a rozpocząłeś rozmowę czy oczekujesz ze się domyśli ze chcesz porozmawiać?)
Dlaczego mi odmawia, gdy go o coś proszę? (bo na prawdę nie lubi latać z gołą dupą po wydmach)
Dlaczego w łóżku jest taki zimny\ pasywny\ aktywny\ nudny itp. ? (a powiedziałeś mu o tym i Szczerze o tym porozmawialiście, oczekujesz ze się domyśli, oczekujesz Kamasutry, gdy ma chory kręgosłup?)
Dlaczego tego nie robi skoro mi sprawia to przyjemność? (a jemu tez sprawia to przyjemność czy jest to dla niego mordęga, oczekujesz dowodu jego miłości i sprawiania Ci przyjemności poprzez jego poświęcenie się?)
Dlaczego kłamie? (stawiasz mu wymagania, których jeśli nie spełni dostaje po uszach wiec woli odwlec baty na później i kłamie, lub boi się Cię zawieść i myśli ze przez to przestaniesz go kochać?)
Dlaczego gapi się na innych? (to ze jest najedzony nie oznacza ze nie wolno przeglądać mu menu, przecież kocha Ciebie a nie jakiegoś przychlasta z ulicy, na którego się zagapił a którego przecież nawet nie zna, może miał fajna kurtkę, spodnie a Ty dorabiasz sobie ideologie?)
Dlaczego nie chce ze mną pojechać, pójść do…? (może woli spędzić wieczór w kapciach przy lampce wina, bo jest zmęczony i woli unikać hałasu, szanuj jego decyzję i postaw się w jego sytuacji oraz najzwyczajniej w świecie zapytaj o przyczynę jego decyzji)
Dlaczego się przy tym upiera? (twoja decyzja z perspektywy czasu może być tragiczna w skutkach i może chce Cię uchronić przed konsekwencjami, rozumiesz to czy po prostu żądasz uległości i przystania na Twoją ofertę, jako dowodu zaufania i miłości?)