sobota, 4 grudnia 2010

Super quiz! Jaką księżniczką jesteś!

Kopciuszek.

Piękny i pełen cnót. Na co dzień skromny. Kochający sprzątać i gotować. Uczynny, miły, dobrze wychowany. Doświadczony przez zycie. Słowem do rany przyłóż. Lub spieprzaj, czym prędzej. Pan kopciuszek, bowiem, ma rodzinę, która go nie akceptuje. Ma przez to kompleks niższości i będzie ciągle potrzebował potwierdzenia, ze dobrze wygląda. Ilości tych potwierdzeń nie zliczysz. Choć byś mu mówił ze go kochasz i oddasz za niego zycie on tego nie zauważy. Będzie czekał az przyjedzie królewicz w złotej karocy, da mu do przymiarki lśniące pumy i wyrwie go z pęt domowej niewoli. A nawet, jeśli już to nastąpi, biedny kopciuszek z wiecznie zaprószonymi oczami od popiołu z kominka, nie będzie zdolny by to dostrzec. Kopciuszek musi wracać do domu po 22. Być na każde skinienie rodziny, a jego nastrój zależy od domowych wydarzeń. Uważaj, bowiem w bajce macocha dała za wygraną, w prawdziwym życiu i Ty możesz oberwać. Tak naprawdę, bowiem Pan Kopciuszek kocha swoją macochę i sam nie jest w stanie się od niej uwolnić. Pytanie czy w ogóle chce…



Śpiący Królewicz.

Śpioch nad śpiochami. Ponad lóżko umiłował jedynie senne marzenia. Piękny i spokojny. Wolny od rodziny. Lekki niepokój może budzić jedynie jego przeszłość w domu krasnoludków ;) i niepokojący nadmiar ciągot łóżkowych. Leząc w swej pościeli na katafalku może wiekami czekać na swojego księcia. Tak rozespany i rozmarzony ze stracił kontakt z rzeczywistością. Żyje nią i nie potrafi spojrzeć na świat inaczej niż poprzez pryzmat swojej onirycznej rzeczywistości. Sex i sen, sex, sen. W sumie nawet sex odbywa się przez sen i jego wyobrażenia o nim. Napracujesz się nieziemsko by go wybrudzić. Śpiące Królewicze, bowiem mają to do siebie ze całe zycie przesypiają. Nie chcą, zyć. Gdy już jednak ich wybudzić nie są z tego zadowoleni. Nagle okazuje się ze nie masz złotej zbroi a zamiast mustanga na parkingu stoi golf. Królewicz woli, więc spać dalej. Świat snów jest przecież taki prosty i kolorowy. Co się zaś tyczy sexu. 7 Penisów nie masz, więc 7 krasnoludków nie zastąpisz. Wiecznie będzie, więc niezadowolony. A jak już będziesz chciał i mógł to on będzie spał. Daj sobie chłopie spokój…



Pan Książe z wierzy.

Piękny tak niesamowicie ze z zawiści zła wiedźma uwięziła go w wierzy, zamknęła na 7 spustów, otoczyła kolczastymi krzewami a wszystkiego pilnuje smok. Uwięziony w pokoju 2x2, z jednym oknem i łóżeczkiem w sumie nie wiele potrzebuje do życia. Długie pogawędki ze smokiem umilają mu oczekiwanie na wymarzonego królewicza. Tak naprawdę jest po prostu popierdolony. Zamknął się w wierzy, poobklejał kolcami i jeszcze smoka trzyma na smyczy. Tak zakompleksiony lub zadufany w sobie ze nie jest w stanie się otworzyć na świat zewnętrzny. Osiągnął mistrzostwo w posiadaniu ilości wewnętrznych blokad. Smok, jako ucieleśnienie sowich wad tak naprawdę wcale mu nie przeszkadza. Dobrze mu z nim jest, smok, bowiem wiele wyjaśnia i ułatwia. Zawsze można przecież powiedzieć: Taki już jestem, mam smoka, nie moja wina, taki się urodziłem. Wieża jest wysoka, i wierzcie mi nie stoi pusta. Cała zawalona jest rupieciami. Zbędnymi przedmiotami, wspomnieniami, żalem, nadziejami i tym podobne. Nawet gdybyś ubił smoka, przedarł się przez ciernie to przez stosy śmieci nie jesteś się w stanie przebić. A próbując dostaniesz po uszach, bo Pan Książę z wierzy poczuję się jakbyś niszczył jego poczucie bezpieczeństwa. Daj sobie spokój. Niech siedzi w tej wierzy i traci najlepsze lata swojego życia ze smokiem.



Aleksander w Krainie Czarów.

Piękny, zamożny, dzielny i niezwykle samodzielny. Niby nie boi się podjąć jakiegokolwiek zadania. Znany z zamiłowania do dziwnych mikstur, pseudo ciastek i tabletek. Gdy ma jakiś problem lub gdy go do czegoś przymusić ucieka. Pojawia się biały króliczek. Aleksander wypija coś z buteleczki i już jest w magicznym świecie. Gdzie walczy z potworami a później wszystko jest piękne i kolorowe. Tak naprawdę Aleksander to tchórz. Najzwyczajniej ucieka od problemów i podejmowania decyzji, których wymaga dorosłe zycie. Żyje sobie wśród swoich białych króliczków w kapeluszach. Ma magicznego kota i przyjaciela kapelusznika. Wszystko to sobie sam wymyślił i czuję się w tym bezpiecznie. Wiecznie na haju żyje wśród swoich fantazji, z których zbudowany jest jego świat. To jego świat, tylko jego i raczej nie znajdziesz drzwi wejściowych. Taki z niego dzieciak, tyle tylko ze duży. Jeśli interesuje Cię dożywotni wolontariat z dzieciakiem na haju myślę ze to idealna opcja dla Ciebie.



Mały Syren

Nadzwyczajny, bowiem odmienny od reszty ludzi. Jest w nim coś innego. Wyjątkowego. Coś, co przyciąga. Nie ma, co się dziwić w końcu to syren. A Syreny mają to do siebie ze swym śpiewem i pięknem wodzą wolnych marynarzy na zmarnowanie i rozbijają ich o rafy koralowe. Wpadnij w jego sidła i po Tobie. Niezmierzony ocean to jego dom tak, więc nie licz ze będzie siedział w domu.  Będzie go ta jego płetwa ogonowa nosiła po świecie i innych lóżkach, bowiem ponad wszystko umiłował sobie wolność. Wolna i nieodpowiedzialna dusza, taki (fry)wolny typ. Pół biedy, gdy nie ma ADHD. Lecz jeśli dodatkowo jest nadpobudliwy, długo nie pociągniesz tego związku. Zamykając go w klatce zwieje przy pierwszej okazji. Na długiej smyczy i tak się zerwie. A dając mu pełną wolność nie wiadomo, co do domu przywlecze. Gdy dałeś się złapać widać czas zmienić zawód z marynarza na prawnika lub może kelnera…



Teraz wstań. Podejdź do lustra i przyjrzyj się. Czy Ci czasem gdzieś łuski syrenie nie odstają? Czy we włoskach resztek podejrzanego ciasteczka nie masz? A może za Tobą stoi smok i jesteś cały w cierniach. A może Ci się ciągle ziewa. Czy może właśnie zauważyłeś ze lustro jest brudne i mama będzie krzyczeć?



Księżniczki się nie sprawdzają. Księżniczka jest gorsza od bachora, bo bachory mają to do siebie ze się je nakarmi, pieluchę zmieni i idą spać. A popierdolona królewna ma kosmiczne wymagania. No w końcu to królewna. Tak, więc może kelner z gospody, obok, który zawsze patrzy się na Ciebie w ten inny specjalny sposób jest lepszym rozwiązaniem…