czwartek, 31 grudnia 2009

Generalna technika flirtowania

Jeśli chcesz mieć faceta musisz umieć go podejść. Musisz go uwieść, flirtować z nim. Aby dobrze Ci szło musisz ćwiczyć, wszak nawet najstarsi gejowi pradziadowie wiedzą iż praktyka czyni mistrza. Ćwicz więc ile wlezie na każdym geju którego znasz i wszędzie: w szkole, pracy, przy śmietniku, na zakupach. Przyzwyczajaj się do bycia miłą osobą oraz byciem otwartym na innych ludzi (zwłaszcza innych gejów). Pamiętaj! Flirt nie musi być podszyty seksem (choć w znakomitej większości przypadków tak bywa).

Ważne elementy flirtu:

Język ciała- potrafi powiedzieć więcej niż poemat na milion stron. Twoja postawa powinna wyrażać otwarcie- nogi trzymaj prosto obok siebie, dopiero jeśli masz pewność że ich nie widzi możesz je skrzyżować. Ręce trzymaj na udach, na stoliku, zapleć dłonie, trzymaj je pod brodą, nigdy nie zasłaniaj nimi twarzy co gorsza ust czy nie krzyżuj ich na piersi. Siedź lub idź wyprostowany lecz jednoczenie swobodnie. Zamknij oczy i wyobraź sobie że jesteś w ulubionej restauracji z przyjaciółmi. Siedzisz przy stoliku lub właśnie do niej idziesz. Teraz otwórz oczy i zapamiętaj ułożenie Twojego ciała. Ta pozycja wyraża swobodę. W trakcie spotkania ułóż więc tak swoje ciało. Uśmiechaj się. Przećwicz przed lustrem najbardziej twarzowy uśmiech. Zdrowe i pełnie uzębienie przy uśmiechu to podstawa.
Miętoszenie łyżeczki od kawy czy deseru, chusteczki czy zabawa czymkolwiek co jest na stole jest po prostu oznaką braku zainteresowania wobec drugiej osoby. Może wiec po prostu wstań, wyjdź i udaj się do pustego domu?

Działanie- wstydzisz się zagadać bezpośrednio? Rzucanie uwagi w powietrze zazwyczaj się sprawdza- „Co za ciekawe zdjęcie!”, „Ale dziś gorąco!”, „Jakie pyszne danie!”. Uwaga musi być pozytywna. Ktoś na pewno przerwie milczenie, być może nawet Twój potencjalny przyszły partner. Masz więcej śmiałości? Jesteś w galerii handlowej i mijasz na ruchomych schodach cudownego geja? Gay radar brzęczy niczym syrena pożarowa? Puść mu oczko i szybko odwróć głowę w druga stronę. Możesz się nawet uśmiechnąć (subtelnie na miłość boską!). Bądź aktywny, działaj, pamiętaj, że na bezczynności mogą minąć Ci najlepsze lata Twojego życia!

Kontakt wzrokowy- to konieczność! Patrz na niego ponętnym wzrokiem, przetestuj go najlepiej w lustrze. Tępe cielęce spojrzenie raczej zniechęca to samo bieganie wzrokiem po wszystkich kontach. Spójrz mu głęboko w oczy przez 2-3 sekundy z lekko (lekko!!!) przymróżonymi powiekami i szybko spuść wzrok w dół, możesz się przy tym delikatnie uśmiechnąć. Powtórz w takcie rozmowy kilka razy. Broń boże od wzroku spaniela czy latania oczami po jego ciele, a w szczególności rozporku.

Słuchaj- Dojrzały, mądry i inteligentny facet ma zawsze wiele do powiedzenia. Bądź przy tym uważny a jeśli temat Cię nie interesuje lub nie masz pojęcia o czym on mówi sprowadź rozmowę delikatnie na inny tor. Przytakuj lecz nie jak piesek na tylnim siedzeniu poloneza. Pamiętaj również że każdy facet uwielbia słuchać, a zwłaszcza siebie samego. Ważna zasada; słuchaj- skomentuj- komplementuj. Krótko i sensownie. Sam też się odzywaj. Milczek bez własnego zdania to marna opcja nawet dla napalonego szesnastolatka.

Uszanowanie prywatnej przestrzeni- Jeśli chodzi o kontakt fizyczny siedź bądź idź w odpowiedniej od niego odległości. Jego strefa osobista to 30 cm do o koła jego ciała. Wolno Ci ją przekroczyć tylko KILKA razy podczas spotkania. Przestrzeń prywatna to także szczegóły życia osobistego Twojego przyszłego partnera. Zarobki, relacje z rodziną, majątek. Po prostu nie wypada o to pytać. Jeśli zechce opowie Ci sam. Udawaj wtedy znikome zainteresowanie, a nawet zażenowanie. Niech nie myśli sobie że szukasz bogacza z poukładaną rodzinką (choć w rzeczywistości chłoniesz każde słówko). Jeśli bez przerwy na oddech nawija o wspaniałości swojej mamusi, swoich kolosalnych zarobkach lub ostatnim partnerze cofnij się do działu Co to jest dobry partner? Typowe cechy bubla- palanta- wystarczy jedna do zwrotu.


Pytania- Zadając mądre pytania, otrzymasz odpowiedzi, które dadzą Ci mnóstwo ważnych i praktycznych informacji o mężczyźnie z którym rozmawiasz. Celem zadawania pytań numer 2 jest to by poczuł się przy Tobie wspaniale. Dlatego też nie zadawaj pytań typu "Co Cię boli" albo "Co najgorszego przytrafiło Ci się w życiu" - bo gdy zacznie na nie odpowiadać - od razu będzie czuł się źle i skojarzy ten stan z TOBĄ.
Mądra rada: zadawaj tylko takie pytania, na które odpowiadając, na pewno będzie czuł się wspaniale. Zapytaj na przykład:
- Co sprawia, że czujesz się cudownie?
- Co Cię w życiu najbardziej kręci?
- Co trzeba robić, żeby wyglądać tak, jak Ty?
- Co sprawiło, że do mnie napisałeś?
- Co Cię we mnie na tyle zainteresowało, że chciałeś się ze mną spotkać?
- Co Ci się najbardziej podoba w facetach?
- Co jest Twoją największą pasją?
- Co kochasz robić?
Niech to nie będzie przesłuchanie! Raczej ukrywaj i maskuj swoje pytania, np.:
"Ciekawi mnie, jak taki facet, jak Ty, przeżywa prawdziwą miłość od pierwszego wejrzenia...?"
"Czasem pytam się facetów, z którymi się spotykam, co ich we mnie na tyle zainteresowało, że chcieli się ze mną spotkać...?"
"Czy kiedykolwiek sprawdzałeś, jak wiele przyjemności jesteś w stanie znieść w trakcie jednej nocy?"

Komplementy- zawsze i wszędzie, nawet jeśli nie ma za co. Choćby jego koszula. Jak stylowo w niej wyglądasz! Jest jedna prosta zasada: Twój facet jest najbardziej męski, najmądrzejszy i najsilniejszy. Naucz się tego na pamięć. Komplement to nagroda. Komplementuj go zawsze gdy zdobił coś co Ci się spodobało. Zbytnia przesada nie jest również wskazana. Rzucanie milionów komplementów dziennie obniża ich wartość i powoduje iż nie są odbierane jako szczere. Jeśli chcesz zrobić szczególne wrażenie wysil się trochę. Chwalenie jego oczu jest proste i zapomni o tym w ciągu następnej minuty. Znajdź w nim coś oryginalnego i pochwal to. Jeśli nie zrobił  tego nikt przed Tobą na bank Cię zapamięta. Komplement musi być też w miarę szczery, w przeciwnym razie możesz zostać szybko zdemaskowany.

Działania pomocnicze- Możesz delikatnie naśladować jego ruchy. Jeśli rozmowa toczy się radośnie i dobrze się wam rozmawia najprawdopodobniej czynisz to już podświadomie. Niemniej zawsze możesz cos dodać. Twoje ruchy powinny być spokojne i opanowane. Oczywiście jak w przypadku komplementów przesada nie jest wskazana. Małpowanie nigdy nie było i nie będzie odbierane za przyjazny gest. Jednak subtelne naśladowanie jego gestów będzie mu schlebiało.

5 zasad skutecznego polowania
1. poczekaj z seksem- co najmniej po 5 randce. Pamiętaj ze wyczekane lepiej smakuje.
2. Dadaj spotkaniom lekkości- niech będzie miło i prosto (nie prostacko), bez problemów, konfliktów i złych emocji. Nikt nie lubi się przecież męczyć.
3. Stosuj czasową nieosiągalność- odrobina zazdrości i niepewność pozwoli mu za Tobą zatęsknić i zadecydować czy naprawdę chce właśnie Ciebie.
4. Daj mu poczucie wolności- smycz powinna być jak najdłuższa. Choć sam w ogóle nie polecam jej stosowania. Niech czuje się swobodnie, namolna kontrola tylko go spłoszy a z Ciebie uczyni desperata. Niech wizja szczęśliwego i dojrzałego związku a nie smycz trzyma go przy Tobie.
5. Uspokój go, że niczego nie zmienisz- większość ludzi boi się wstępowania w trwały związek z obawy przed tym iż partner zmieni ich porządek świata, lub że zażądają zmiany w nich samych. Dlatego tak bardzo ważnym jest by od początku i zawsze być sobą. Gdy opadnie poziom hormonów, zliżesz wspominany wcześniej lukier ujawni się prawdziwe oblicze partnera, to jaki jest naprawdę. Jeśli zatem okaże się że Twój pierwotny wybór okazał się bublem, pamiętaj że nigdy nie uda Ci się go zmienić. Próby wywołają tylko frustracje zarówno u niego jak i u Ciebie wymień więc go na inny model.     


środa, 30 grudnia 2009

kilka prostych zasad...



Zasada złotego kontrastu
Świat pełen jest przegiętych lowelasków, napakowanych maczo i szarych gejów marzących o wielkiej miłości. Każdy z nich jest wspaniały na swój sposób więc powinien w dosyć prosty sposób znaleźć swojego amatora. Często jednak tak nie jest? Dlaczego? Bo są monocharakterologiczni. Przewidywalni. Nudni. Każdy wie czego się po nich spodziewać. Fascynują niczym nowo wydziergane skarpety od babci znalezione pod choinką.
Każdego z nich można odpowiednio posegregować i wrzucić do odpowiedniego worka. Oszałamiające działanie kontrastu znane jest już od starożytności. Światło i cień, dobro i zło. Interesuje i wręcz uwodzi odbiorców. To jest właśnie sposób by skutecznie utrwalić się w jego pamięci. Być dla niego innym niż reszta. Bądź wiec mądrym kreatorem i mieszaj w sobie kontrasty. Łącz ze sobą z pozoru sprzeczne ze sobą elementy.  Nie ma nic bardziej frapującego niż seksowny przystojniak mówiący mądre rzeczy. A może zmysłowy i emanujący seksem gentelman opowiadający o swej charytatywnej działalności. Albo miłośnik piątkowych teatralnych spektakli, sobotnich imprez i niedzielnych spacerów po parku z aparatem fotograficznym w dłoni? Lub wyborny kucharz i domator, czytający do snu wiadomości finansowe i trzymający pod poduszą skórzany pejczyk? Poszukaj swojego kontrapunktu, sprytnie i inteligentnie go wyeksponuj, a staniesz się dla niego wybitnie fascynującym facetem.  

Zasada magnesu zainteresowania
Magnes zainteresowania to nic innego jak zwyczajna tajemniczość. Pomyśl- jaką masz satysfakcję z czytania książki jeśli od samego początku wiesz ze mordował pomocnik kucharza, lub wiesz że główny bohater na końcu zginie. Dobrze jest zatem byś miał swoje tajemnice. Opowiadasz jakieś historie lecz nigdy ich nie kończysz. Stajesz się wówczas dla niego wielowątkową pasjonującą powieścią. Nieoczekiwane zwroty, mroczne historie, zabawne sytuacje, za każdym razem uchylasz rąbka tajemnicy lecz tylko tyle ile niezbędne jest do podtrzymania zainteresowania. Cały czas coś zdradzasz lecz Twój wybranek ciągle czuje niedosyt, ciągle czuje że kryjesz w sobie jeszcze miliony podobnych historii i aby je poznać potrzeba wam będzie długich miesięcy (oczywiście spędzonych razem). Mówisz mu tyle by czuł się przy tobie bezpiecznie i by Ci ufał jednocześnie na tyle mało by ciągle był Tobą zafascynowany. Jak więc dozować informację? Nic nie rozgrzeje go bardziej niż zaczynanie tematu i kończenie go w najgorętszym momencie, robienie przerw przed puentą, a już w szczególności: „Chciałem Ci coś powiedzieć… chociaż… może lepiej nie…”.
Gdy już na pierwszej randce jest Tobą tak zafascynowany że wypytuje o wszystkie szczegóły powiedz mu, że kiedyś o tym opowiesz, nie dziś, bo "to nie jest rozmowa na tę chwilę", "jest za wcześnie, by o tym mówić", "Opowiem Ci następnym razem." Jest to jednocześnie delikatna sugestia, że chcesz się z nim spotkać ponownie.

Twoja i Wasza przyszłość
Jeśli jest Tobą zainteresowany na pewno zapyta się o Twoją przyszłość. Twoje palny powinny być sprecyzowane na co najmniej najbliższe 5 lat. Nie możesz zgrywać beztroskiego dzieciaczka żyjącego z godziny na godzinę. Jesteś przecież dojrzałym i odpowiedzialnym gejem. Zapytany więc o plany odpowiedz jedynie w ogólnym zarysie o wyznaczonych sobie celach. Stosuj zasadę magnesu zainteresowania. Zdradzaj tylko małe fragmenty i no i oczywiście najsoczystsze kawałeczki swej przyszłości. Wywrzesz na nim niesamowite wrażenie gdy uda Cię się osiągnąć wyznaczony cel o którym mu zaledwie wspominałeś.
Tajemniczość może dotyczyć również waszych planów. Powiedz mu żeby zarezerwował sobie czas i trochę dobrego humoru w najbliższy weekend, ponieważ przygotowałeś dla niego niespodziankę. Nie zdradzaj nic więcej. Twoja tajemniczość doprowadzi go do szału.  Będzie wypytywał i skręcał się z ciekawości. 

Twoja przeszłość
Na pewno o nią zapyta. To sztandarowe pytanie na pierwszych spotkanicha. Będzie pytał o Twoich byłych, jak wyglądały Twój związki i z iloma facetami spałeś. Standardowo nie mów mu o wszystkim. Starannie dozuj informacje. Przede wszystkim wspominaj tylko przyjemne sytuacje i daruj sobie szczegóły życia seksualnego. To może tylko wzbudzić w nim bezsensowną zazdrość, niemiłe stany emocjonalne i jest to najzwyczajniej w świecie nieprzyzwoite.

Teraźniejszość
Oczywiście możesz od razu powiedzieć mu czym się zajmujesz, jakie masz pasje i kim jesteś.
Nici zatem z tajemniczości a nie o to Ci chodzi. Użyj takich słów które zbudują w jego głowie Twój fascynujący wizerunek i zarazem nie zdradzą wszystkiego. Zamiast powiedzieć: „Jestem doradcą finansowym” powiedz: „Pomagam ludziom odnaleźć się w gąszczu przepisów finansowych i dbam o właściwe mnożenie się banknotów.”     
Możesz mu oczywiście opowiadać o każdej sekundzie swojego życia jak to biegałeś po milionach sklepów by kupić spodnie  lub i ile kawałków papieru toaletowego użyłeś by się podetrzeć. Biedak zmuszony tego słuchać, uśnie szybciej niż uda Ci się mrugnąć. Zamiast go zanudzać możesz napomknąć że załatwiałeś dzisiaj ważne sprawy na mieście. Jeśli będzie dalej ciągnął Cię za język powiedz że kupiłeś wymarzone dżinsy jednak pokażesz mu je przy następnym spotkaniu (znowu sugerujesz druga randkę). Zawsze zdradzaj tylko trochę a całą resztę zostaw tylko dla siebie. Zdradzę Ci jeszcze jeden sekret dzięki któremu na długo zapadniesz w jego pamięci. Zawsze staraj się o niebanalne odpowiedzi na banalne pytania. Np. na pytanie: „Co u Ciebie?” odpowiedz: „Nic nowego, wszystko po staremu- władza, seks i kupa kasy”.


Techniki podboju


Techniki podboju bywają różne i jest ich tyle i ile istnieje samych teoretyków podboju. Spokojnie, cóż nam po samej teorii, zajmijmy się praktyką.



Wędka, a może sieć?

Przed jakimkolwiek wyjściem na połów powinieneś sporządzić plan działania i odpowiedzieć sobie SZCZERZE na kilka pytań, nie da się przecież ustrzelić tygrysa z niewypału.

A wiec stań przed lustrem, tak, właśnie teraz. Przed największym jakie masz w domu. Najlepiej zrób to wtedy gdy będziesz miał pewność że nikt nie będzie Ci przeszkadzał (kota nie liczymy) Zapytaj się na głos:

Czy odpowiadam gejowskiemu wyobrażeniu o atrakcyjnym facecie?

Bez tego ani rusz! Jesteś przecież niczym towar w ogromnym gejowskim supermarkecie, dobry marketing to podstawa. Jeśli ktoś ma się zdecydować na nabór bądź towarkiem na który ma ochotę i nie wróci z reklamacją po godzinie.

Czy podobasz się sobie?

Czy byłbyś w stanie kochać się z samym sobą gdybyś mógł przejść na druga stronę lustra?

Czy się lubisz?

Teraz przebierz się w strój Adama, naszego pradziadka (ten zanim małpa Ewa wcisnęła mu owoc w gardło).

Czy akceptujesz swoje ciało?

Czy dobrze się czujesz w swojej skórze?

Bez tego nie możesz być sexy! Jeśli odpowiedziałeś przecząco choć na jedno z pytań zacznij działać! Schudnij albo przytyj, wyrzeźb sobie mięśnie (nie lubisz siłowni? basen też doskonale rzeźbi mięsnie! A może jogging?). Uporządkuj swoje życie osobiste, przestań się motać i gmatwać. Gdy już to robisz zacznij tym emanować- zadowoleniem, radością, chęcią życia. Nasze europejskie społeczeństwo zwykło uciekać od emocjonalnych wampirów przelewających w każdą z napotkanych osób czarę swojej goryczy i spapranego życia. Ciesz się każda chwilą a jeśli tak nie jest to chociaż udawaj. Ponury knur z martwym spojrzeniem nie jest sexy nawet odrobinkę. Stękający, kwękający i poobijany również.

Co do wyglądu wcale nie musisz być wcieleniem Brata Pita czy uskrzydlonym Di Caprio. Choć nie da się ukryć że znakomita większość facetów to wzrokowcy i im bliżej Ci do celebrytów tym masz większe szanse. Na szczęście w swej przypadłości faceci nie rozróżniają szczegółów i dają się skutecznie oślepić ogólnym wrażeniem. Najważniejsza jest pierwsza minuta. Jeśli uda Ci się w ciągu niej oślepić go swoim blaskiem, jest Twój.



Czy masz poczucie humoru?

Naburmuszony kogucik, przewrażliwiony na swoim punkcie nie ma szans na znalezienie odpowiedniego gospodarza. Wyluzuj już teraz, zacznij śmiać się z samego siebie, żartuj z swoich przywar, zadbaj by codziennie dobrze się bawić. Dobrze sprawdzają się kawały. Wśród znajomych najlepszą furorę robi gej opowiadający dowcipy o pedałach lub co lepsza autentyczne historyjki z puentą w tle oczywiście o tematyce gejowskiej. Bądź duszą towarzystwa wówczas zwrócisz uwagę swojego Księcia. Doda Ci to również wdzięku i wielbicieli, każdy przecież chce się dobrze bawić. Jednak miej się na baczności!! Rechoczące smoczysko czy głośny piskliwy ropuch skutecznie odstraszy każdego. Śmiej się więc często lecz w odpowiednim tonie, nie zagłuszając śmiechu innych.

Pewnego wieczoru udałem się ze swoimi znajomymi, Arkiem, Rafałem i jego przyjaciółmi, na gay spotkanie do ogródków ulubionej piwiarni. Arek miał nadzieje na owocny podryw bowiem ekipa składała się jedynie z branżowców. Ubrani wiec w najlepsze ciuchy, hektolitry perfum z feromonami dziarskim krokiem przekroczyliśmy próg gayfriendly lokalu. Od razu przykuliśmy spojrzenie kilku przystojniaków. Przy stoliku w koncie ogródków siedział znajomy Rafał z paczką przyjaciół. Pospiesznie się dosiedliśmy i wówczas to zorientowałem się że Arkowi wpadł w oko przystojniak siedzący tuż obok niego. Rozmowa toczyła się swobodnym torem i od drinka do drinka Rafał zaproponował że opowie wspaniały kawał robiący furorę u niego w pracy. Gdy doszło do puenty wszyscy się roześmiali prócz Arkowego absztyfikanta. Po minucie grupowej konsternacji wybuchł tak gromkim i obezwładniającym śmiechem że słyszano go ponoć nawet w toaletach i na zapleczu a w samochodzie zaparkowanym nieopodal naszego stolika włączył się alarm. Wieczór skończył się dosyć owocnymi połowami, niestety nie dla niedoszłego absztyfikanta Arka.

Czy potrafisz uwodzić?

Uwodzić to znaczy założyć wodzę tak by nic nie poczuł i nawet sam ku temu pochylił głowę. Flirt jako taki nie musi do niczego prowadzić. Podkręca atmosferę i jest bardzo przyjemny do obu stron, dodaje pikanterii. Uwodzenie jest zaś krokiem więcej, jest wybitnie celowe. Uwodzenie to oswajanie, zakładanie smyczy, jedzenie z reki czy nadstawianie śliweczce kompotu. Łapiesz?



Czy umiesz się znaleźć w każdej sytuacji?

Zdecydowaną rolę odgrywa tu inteligencja. Chłopak mający trochę oleju w głowie będący nawet tylko po gimnazjum nie przyjdzie na pogrzeb w rozpiętej kolorowej koszuli, w krótkich spodenkach na przyjęcie, nie tańczy jako jedyny na parkiecie, nie robi burdy na pół miasta gdy ktoś mu zarysuje lakier na samochodzie i potrafi porozmawiać na każdy temat. Szybko się uczy naśladując innych i przyswajając dobre wzorce. Bądź bystry, to zawsze jest w cenie.



Czy wpadasz w panikę gdy zaczepia Cię atrakcyjny facet?

Jeśli jesteś gotów by znaleźć tego jedynego musisz się pogodzić z zaczepkami. Nie oznacza że musisz je lubić, jednak facet na poziomie nie zaproponuje Ci skoczenia do darkroomu, a co najwyżej taniec lub drinka (pilnuj go jednak, by później przypadkiem nie urwał Ci się film i byś się w owym darkroomie nie obudził). Jeśli zaczepi Cie facet który Ci się nie podoba- trudno- potraktuj to jako ćwiczenie. Przy spotkaniu z tym wymarzonym łatwiej zachowasz zimną krew. Daruj sobie nieśmiałość, na to dał się porwać jedynie św Mikołaj. Trzeba łapać szansę. Kto wie jak długo będziesz czekał na następną!



Czy jesteś zabezpieczony finansowo?

Absolutnie nie może być tak że przymierasz głodem i przez to znalezienie sobie faceta jest Twoją ostatnią szansą na w miarę godziwe życie. Najprawdopodobniej on albo to wyczuje i zwieje albo po prostu to wykorzysta. Jako desperat gotowy na wszystko na pewno nie znajdziesz dobrego faceta. Nadziejesz się na kutafona który przy najbliższej okazji wypomni Ci ze się Tobą zajął, Dupka Karierowicza który nigdy nie będzie Cię cenił bo nawet na siebie zarobić nie potrafisz, lub natrafisz na Szczodrobliwego Popaprańca który zamknie Cię z złotej klatce i będziesz robił za jego niewolnika.





Czy musisz dochodzić do siebie po niepowodzeniu?

Nie można odrzucić możliwości iż Twoje starania pójdą na marne i absztyfikant nie wykaże cienia zainteresowania. Jego strata, Ty zrobiłeś wszystko co mogłeś. Jesteś wspaniały lecz widać nie dla niego. Może się na Tobie nie poznał. Możesz nie być w jego typie. Może liże rany po świeżym rozstaniu. Może jest bi? Cholera go wie, możliwości jest miliony. W ogóle się tym nie interesuj. Szkoda czasu. W morzu jest wiele ryb!



Czy potrafisz kręcić i manipulować?

To nie brzmi wcale niemoralnie czy dziwnie jak za pewne myślisz. Nikt się nie oburza gdy reklamy obiecują że rewelacyjny proszek usunie każdą plamę. Kupujesz choć wiesz że plama z buraczków na Twoim ulubionym swetrze i tak za pewne nigdy nie zejdzie. To samo dzieje się w relacjach z facetami. Potencjalny absztyfikant (nawet TY) ma jakieś wyobrażenie o drugiej osobie którą powinno się spełnić, choć nie koniecznie w dosłownym znaczeniu. Oznacza to by zachować coś w tajemnicy, nie ujawnianiu wszystkich asów. Na pierwszych randkach tryskaj pozytywną energia nawet jeśli straciłeś właśnie pracę. W tej sytuacji zapytany o nią odpowiedz że zajmujesz się obecnie swoimi pasjami (masz przecież w końcu czas by przeczytać zaległe książki). Dobrze sobie radzisz, masz cudownych przyjaciół i wspaniała rodzinę oraz jesteś okazem zdrowia i zadowolenia. Nie musi wiedzieć że jesteś na diecie, wiec zgrabnie wykręcasz się od deseru. Niech żyje w błogiej nieświadomości, że wieczory spędzasz samotnie z telefonem w reku czekając na smsa od niego więc na najbliższy tydzień planujesz sobie czas dla przyjaciół i rodziny. Niech Cię jednak ręką boska borni przed zafałszowaniem rzeczywistości. Kłamstwo bowiem ma krótkie nogi i szybko wyjdzie na jaw.