wtorek, 3 listopada 2009

Co to jest dobry partner (mąż)?


Wróćmy jednak do wersji optymistycznej. Jesteś w dorosłym i dojrzałym mężczyzną, idea znalezienia partnera jest szczytna lecz nie paląca i brzydzisz się chwytać jej jak tonący brzytwy. W dupie masz kumpli i ich paplaninę, jesteś szczęśliwy, mógłbyś być jednak szczęśliwszy z partnerem.
Wiec, kim jest owy dobry partenr? Przystojny, inteligentny, elokwentny, boski w łóżku, bogaty? No właśnie nie… Dobry partner to ktoś przede wszystkim dobry dla CIEBIE. Z nim Twoje życie powinno być bogatsze i lepsze, choć bez niego i tak cudownie sobie radzisz. Masz przyjaciół, znajomych, szkołę czy prace, swoje hobby i wiele innych orbit, na których się poruszasz w swym tęczowym życiu. Mężczyzna powinien być, zatem wartością dodaną do Twojego życia. Kolejnym kolorem z palety Twoich barw. Nie zaś główną jego treścią. Czas, więc nauczyć się jak dobierać tych dobrych partnerów tak by nie rozbili oni delikatnej trybikowej struktury Twojego życia, a jedynie stali się nową fascynującą orbitą. Myślę, że gdy sprawdzisz swojego potencjalnego kandydata (dyskretnie! Na miłość boską!) wedle poniższych wskazówek, wiele się w Twej głowie wyjaśni. Brak jest tu wymogu co do spełnienia wszystkich punktów, ale czym więcej tym lepiej.


  1. Dobry charakter (charakter dla Ciebie)
Charakter to wyraz piękności wnętrza każdego człowieka. Wartości, które go determinują i zasad moralnych, które kształtują jego zachowanie. Charakter, bowiem warunkuje sposób traktowania siebie jak i partnera. Nie sposób jest poznać charakteru człowieka na podstawie jednego spotkania, ale przecież nigdzie Ci się nie spieszy! Daj sobie i wam czas. Co jest szalenie istotne- nie pomyl charakteru z osobowością!!! Osobowość to prezentacja na zewnątrz (to jak go widzą- może widzą go jako dziwkę, a tak na prawdę z charakteru jest flegmatykiem lubiącym ciepło domowego ogniska) a nie obraz jego wartości. Ciekawa osobowość nie gwarantuje dobrego charakteru, być może jest nawet na odwrót. Pomyśl o tych wszystkich fotomodelach, artystach o czarującym uśmiechu tych playboyach, którzy szybko okazują się być mistrzami w znikaniu po nie do końca upojnej nocy spędzonej w Twojej pościeli… Osobowość to lukier, charakter to ciasto. Zawsze przy spotkaniu MYŚL, co będziesz jeść, gdy zliżesz już cały lukier.



  1.  Dopasowany do Ciebie.
Próba stworzenia związku z absztyfikantem diametralnie różnym od Ciebie skończy się katastrofą. Ciężko będzie pogodzić choleryka o pedantycznym usposobieniu z istnym wcieleniem Buddy  nie przywiązującym wagi do doczesności. Jeden zadusi drugiego brudnymi skarpetami znalezionymi w pojemniku na herbatę i rozmową o jedynej i słusznej drodze do zbawienia. To samo gdy jeden z partnerów przed orgazmem zwykł jest mawiać: „przepraszam, za chwilę będę szczytował” a drugi drze się w niebo głosy dając upust swoim emocjom. Zawsze trzeba znaleźć jak najwięcej płaszczyzn na których można się wzajemnie odnaleźć. Dzięki temu przeżyjecie ze sobą wiele wspaniałych chwil zamiast się mijać (on składając bieliznę w kostkę a Ty biegnąc do buddyjskiej świątyni- lub na odwrót).


  1.  Poczucie własnej wartości i miłość do samego siebie.
Zakompleksiony osobnik niekochający sam siebie lub, co gorsza sam sobą gardzący nie jest w stanie pokochać kogokolwiek, nawet kaktusa, nie mówiąc już o Tobie. W głębi siebie jest tak niezadowolony ze wszystkiego, co go otacza a zwłaszcza samego siebie, że będzie Cię dołował przy każdej okazji byle by poczuć się lepiej. Takie zero nie nadaje się nawet na sługusa bo w jego mniemaniu to i tak zbyt wiele. Jeśli ktoś ma Cię kochać jak siebie samego niech wiec zacznie od miłości do własnej osoby. Nie chodzi mi tutaj bynajmniej o narcyza czy dupka egoistę o nie, nie. Zwróć uwagę na to jak traktuje swoją pracę/ szkołę, swoje ciało, zdrowie, osiągnięcia, czas. Odnosi się do nich z szacunkiem czy czystą eksploatacją? Dramatu nie widać czasem na pierwszy rzut oka, przyjrzyj się więc uważnie.



  1. Dojrzały i otwarty emocjonalnie.
Cecha cenna niczym przyprawy z dalekiej Azji w czasach średniowiecza. Co prawda u części mężczyzn nie jest ona dobrze rozwinięta, ale trochę jest lepsze niż nic. Od nic, zdecydowanie lesze jest terrarium z patyczakami- wymiana emocjonalna będzie z nimi równie (nie) satysfakcjonująca lecz pozbycie się ich o wiele prostsze. Nie chcesz przecież dzielić z swoim mężczyzną tylko łoża i portfela. Przede wszystkim interesują Cię uczucia i emocje, humory, nastroje. Dojrzałość jest absolutnie konieczna, no chyba że interesuje Cię adopcja toyboya. Jednak życie z Piotrusiem Panem jest gorsze niż dożywotni wolontariat w przedszkolu. Pamiętaj- dorosły, czyli dojrzały mężczyzna dotrzymuje obietnic (są one dla niego po prostu ważne), nie kryje się przed światem i Tobą (należy również zobaczyć czy oby nadmiernie nie afiszuje się z swoim homoseksualizmem, bowiem to znak ze coś nie do końca jest ok.), szanuje ludzi, a zwłaszcza Ciebie i Twój czas.


  1. Inteligentny
Na pewno inteligentniejszy od Ciebie, bardziej doświadczony, lepiej wykształcony. Inaczej nie będziesz go szanować. Będzie Cię drażnił aż w końcu go zabijesz, za głupotę. A jeśli nie, bo wolisz być tym, który imponuje, być elementem dominującym, wówczas partner powinien być nie wiele niżej od Twojego poziomu. Ciężko jest, bowiem zaimponować komuś znajomością wszystkich utworów Puszkina, kiedy jedyne utwory, jakie zna to te z dyskotek. W tym przypadku również skończy się morderstwem.


  1. Spełniony zawodowo/ naukowo
Tak to już jest, że nas facetów, nie ważne czy tych z przewagą testosteronu czy estrogenu definiuje praca czy nauka. Twój wybranek musi być z niej zadowolony, choć by to było zamiatanie liści pod wiatr czy fizyka lewo jądrowa. Nic nie dołuje faceta bardziej niż świadomość tego, że jest zatrudniony poniżej swoich kwalifikacji i płacy poniżej przeciętnej lub gdy zmuszony jest do studiowania czegoś co wzbudza w nim odruch wymiotny. Niektórzy tej świadomości początkowo nie mają-, ale do czasu… Pomyśl-, po co Ci niespełniony frustrat? Szybko unosi się gniewem, wpada depresje i za każdym razem będzie Cię ciągnął za sobą. Szkoda Twoich sił i czasu by walczyć z jego wewnętrznym leniem i życiową niemocą.


  1. Zdrowy i apetyczny
Chorowity, kwękający i stękający połamaniec z zadyszką dopadającą go już na drugim piętrze to, co najwyżej opcja dla niewyżytego sanitariusza. Nieapetyczny śmierdziel, z brudnymi paznokciami, zepsutymi zębami, obfitym łupieżem i zapachem czosnku wydobywającym się już z nozdrzy to opcja dla nikogo. No wybacz, Twój mężczyzna powinien Ci się podobać. Chociaż trochę. Trudno będzie wydobyć całą lekarską dokumentacje, ale mgliste pojecie o stanie jego zdrowia powinieneś mieć. Nie przeprowadzaj jednak broń boże wywiadu lekarskiego na pierwszej czy drugiej randce! Z czasem jednak masz prawo wiedzieć (on ma takie samo prawo wobec Ciebie) czy np. nie choruje na padaczkę, HIV, WZW. W ten sposób unikniesz niemiłego zaskoczenia w trakcie ataku czy zbliżenia i będziesz wiedział jak zachować się i pomóc mu w takiej sytuacji.


  1. Stuprocentowa dostępność.
Mężczyzna pozostający jedna noga (lub, co gorsza obiema) w starym związku, psychicznie związany z którymś z Twoich poprzedników, prowadzący podwójne życie, podporządkowany rodzicom do granic wytrzymałości czy tęskniący za niespełnioną miłością niczym młody Werter spowodują u Ciebie nieustającą frustrację, wyleczoną ostatecznie przez ramiona innego kochanka, w czeluściach lodówkowych otchłani lub z telewizorem, popcornem i  toną zapłakanych chusteczek. Z marnym skutkiem dla ciała, ducha i tego pseudo związku. Facet dostępny na pół etatu nadaje się, co najwyżej na kochanka, lecz nigdy na solidnego partnera. Jesteś warty tego by być tym jedynym!


  1. Lojalność, uczciwość i szczerość.
To tak oczywiste, że aż często pomijane. Skoro zabiega o Twoje względy a po jakimś czasie okazuje się ze byłeś czwarty w kolejce zaraz po niby oficjalnym obiedzie z „prezesem”, „służbowym” spotkaniu w kawiarni i ślęczeniu nad projektem z „kolegą z biura” czy „konferencji” po godzinie 22, a on zapytany zapewniał, że ciągle pracuje to daruj sobie ciąg dalszy tej historii. To samo dotyczy sytuacji, gdy to Ty zabiegasz o niego- proponujesz spotkanie, on mówi ze całą noc będzie się uczył a tymczasem spotykasz go przypadkiem w barze…  Na zjawisko zwane kłamstwem spuśćmy żelazną zasłonę milczenia.


  1. Wolny od wszelkich nałogów
Nie chodzi mi tylko o nasze narodowe pijaństwo, które, jest istnym piekłem, bo lubi występować w parze z agresją i przemocą (wtedy nogi za pas jak najszybciej!). Tragiczne w skutkach mogą się okazać też inne nałogi na pierwszy rzut oka niewidoczne czy nieszkodliwe. Uzależnienie od Internetu (zgadnij, kogo wybierze by spędzić upojny wieczór), wiecznie włączony telewizor czy obgryzanie paznokci prędzej czy później pogrzebią każdy związek. Zobacz czy nałogi, w które „zaopatrzył się” Twój partner nie doprowadzą Cię do szału (w przypadku, gdy partner jest palaczem a Ty papierosów nie znosisz nawet małe cmokniecie może przypominać lizanie popielniczki- apetyczne prawda?). Nawet TY nie powinieneś się stać jego obsesją, bo po kilku tygodniach zacznie Ci brakować powietrza i się w tym związku udusisz.


  1. Na podobnym poziomie finansowym
Co prawda finanse nie są aż tak istotne, lecz gdy on wozi się najnowszym modelem BMW a wakacje spędza, co roku w Japonii, za to Ty kolejny raz jedziesz szynobusem do Wiórkowa to zawsze będziecie się jakoś mijać. Owszem skoro ma miliony może przecież zawsze za Ciebie płacić, pytanie, kiedy to przemieni się w sponsoring lub złotą klatkę i czy tego tak na prawdę chcesz. Taki partner, bowiem może z czasem stawiać wobec Ciebie niewygodnie oczekiwania (przecież płaci, ma wiec prawo wymagać) a Ty będziesz się czuł mu zobowiązany. Takie „wspólne” wakacje i „zielone” życie okaże się mydlaną bańką, która pęknie przy pierwej zadrze. Nie chodzi przecież by partner kupił Ci boeinga (nie tylko ze względu na to, że ostatnio często spadają) czy obsypał Cię złotem. Liczy się to, by sam mógł być szczęśliwy i w przypadku, gdy pieniędzy nie ma, nie zamartwiał się tym, że znowu pożyczył je od Ciebie i nie ma jak ich oddać, gdzie Ty czujesz się jak urząd kredytowy. Nie oszukujmy się- odpowiedni finansowy status miłości pomaga.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz